Parafia pw. Edyty Stein

Przejdź do treści

Menu główne:

Witamy na stronie Parafii św. Teresy Benedykty od Krzyża - Edyty Stein w Lublińcu
Planowane wyjazdy pielgrzymkowo-wycieczkowe w roku 2016 organizowane przez Parafię św. Edyty Stein w Lublińcu, Steblowie
Właśnie ukazał się kolejny numer naszej gazetki parafialnej 'Prawda i Krzyż". Gorąco zapraszamy do lektury.
2016.03.20  Niedziela Palmowa
Niedziela Palmowa w tradycji chrześcijańskiej to radosna Eucharystia z poświęceniem palm i barwną procesją na pamiątkę uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. W naszej parafii w tym dniu, po południu udajemy się także do, dominującego nad Lublińcem, Krzyża Milenijnego, uczestnicząc po drodze w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. To zgromadzenie pod krzyżem przenosi nas do dramatycznych i zbawczych wydarzeń, które nastąpiły po Niedzieli Palmowej.
2016.03.08  Przybądź Duchu  Święty
Najpierw jeszcze ostatnie katechezy, egzamin, próba, spowiedź święta i trwanie na modlitwie w oczekiwaniu na Dar Ducha Świętego. Potem już sama uroczystość w kościele świętego Mikołaja. We wtorek 8 marca ,ksiądz biskup senior Jan Wieczorek, udzielił sakramentu bierzmowania, m.in. grupie naszej młodzieży.
2016.03.03  Przedkomunijne radości. To już coraz bliżej…
Atmosfera oczekiwania na ten najważniejszy dzień przynosi wiele radości i emocji. 3 i 4 marca - odbyła się kolejna katecheza sakramentalna, a potem Droga Krzyżowa, prowadzona przez dzieci. No i rodzicielskie obdarowanie: tym razem rodzice dali swoim dzieciom krzyżyki – znak Bożej miłości i modlitewniki Droga do Nieba.
2016.02.26 Prosto z Madagaskaru
Witam serdecznie wszystkich drogich Parafian św. Edyty Stein. Na początku bardzo gorąco Was pozdrawiam i przesyłam serdeczne życzenia. Przesyłam Wam też kilka słów z mojego pobytu na Madagaskarze.
4 grudnia 2015 minął rok jak zamieszkałem na Czerwonej Wyspie. Moja „przygoda” rozpoczęła się w stolicy – Antananarivo, od nauki języka malgaskiego. Język bardzo trudny. Trudność jeszcze większa jest taka, że uczę się go z języka francuskiego. Przez kilka miesięcy każdego dnia uczyła mnie go pani Elisabethe. Starsza, bardzo sympatyczna Pani, która kiedyś była wykładowcą na miejscowym uniwersytecie i która uczyła wielu polskich misjonarzy i misjonarek. Po skończonym kursie językowym, od 1-go czerwca 2015 roku, nasz przełożony skierował mnie do pracy na Misji w Mahanoro. Mała miejscowość nad Oceanem Indyjskim. Od naszej misji (naszego klasztoru) mamy do niego dosłownie 150 metrów. Idę spać i wstaje przy szumie fal. Dodam tutaj jeszcze, że pomimo tego, że woda czysta i ciepła, to nie można się kąpać. Chyba że tylko jeden i ostatni raz. Ocean jest bardzo niebezpieczny, głęboki i pływają w nim rekiny. W Mahanoro jestem przede wszystkim odpowiedzialny za pracę w buszu (dla wyjaśnienia dodam, że w Mahanoro znajduje się nasza misja – dom, gdzie również jest duża parafia; a do niej należy ponad 120 wiosek wraz z kościołami). Mój sektor w buszu liczy 36 wiosek. Do najbliższej mam około 20 km, do najdalszej około 65 km. Prawie wszystko pokonuje pieszo, bo w buszu nie ma dróg. Góry, rzeki, puszcza i pola ryżowe. Czasami ścieżka się kończy i trzeba przejść przez rzekę ( jeśli jest mała i bezpieczna, taka do pasa), a czasami przepłynąć małą łódeczką wyżłobioną z drzewa (coś podobnego do kajaka). W tej części gdzie jestem odpowiedzialny za busz (czyli 36 kościołów) księdza nie było prawie trzy lata. Staram się odwiedzać te wspólnoty dość często, choć to bardzo trudne. Robię wtedy tak zwane „tourne”, czyli przygotowuje program i robię dwutygodniową wyprawę. Po kilkugodzinnym marszu w upale, każdego dnia, zatrzymuje się w jednej wiosce. Tam korzystam z gościny tubylców. Biorę „prysznic” w górskiej rzece, robie pranie, mieszkam i jem jak malgasze (w buszu nie ma prądu, wody płynącej z kranu i sklepów jak „biedronka”). Głównym daniem jest zawsze ryż i ugotowane różne liście, a czasami, tak od święta jest ryba albo jakieś mięso. No i oczywiście pyszne owoce.  Domy, raczej domki, wykonane są w całości z drzewa. Stoją na pół metrowych palach. Pod podłogą, czyli w tej małej przestrzeni, mieszkają czasami kury i kaczki. Ale to jest rzadko, bo nie wszystkich na nie stać. Czasami w porze deszczowej z dachu na głowę leje się woda.  W niektórych domkach są nawet łóżka. Jak dla mnie trochę za krótkie, a zamiast materacu są worki wypchane trawą. Ludzie są bardzo wdzięczni że przychodzę do nich, żeby sprawować sakramenty, katechizować i pomagać od strony medycznej. Dla przykładu podam kilka liczb. W czasie tylko jednej mszy świętej ochrzciłem ponad 80 dzieci i dorosłych, pobłogosławiłem 8 małżeństw i udzieliłem I Komunii świętej około 50 osobom. A tak jest dosyć często. Tak w bardzo wielkim skrócie wygląda moja praca misyjna w buszu. Kiedy wrócę do Mahanoro czekają na mnie już inne obowiązki. Jak na przykład: posługa wśród skautów. (jakiś czas temu zostałem ich duszpasterzem), wszelkie prace przy domu (np.: dbanie o ogród, naprawa dachu, sprzątanie,  drobne naprawy samochodu itp., itd.) no i oczywiście przygotowanie się do kolejnego „tourne”.
Moje już drugie święta Bożego Narodzenia na Madagaskarze spędziłem w buszu. 14 grudnia wyruszyłem na „tourne”. Od 23 do 25 grudnia zatrzymałem się w jednej wiosce, która dużo wcześniej była wyznaczona jako miejsce świętowania. Przybyła tam większość chrześcijan z mojego sektoru. 23 grudnia rozpocząłem dla nich „mini” rekolekcje. Katechezy, konferencje, przygotowanie do sakramentów, nabożeństwa, spowiedź. 24 grudnia po zwykłej kolacji, bez opłatka, białego obrusu i wszystkiego tego co dla naszej Polskiej tradycji jest oczywiste, wyruszyliśmy z centrum wioski w procesji z zapalonymi świecami i śpiewem do kościoła ( a raczej szkoły – jest trochę większa i mogła pomieścić więcej ludzi; dzień wcześniej trochę ją rozbudowaliśmy; rozebraliśmy boczą ścianę i poszerzyliśmy ją bambusami, które przykryliśmy liśćmi z ravenali). Po pasterce która trwała ponad 3 godziny były Sahoby, czyli zabawa. Malgasze z różnych wiosek wykonują wtedy tańce, śpiewają, grają na swoich instrumentach, recytują swoje wiersze. 25 grudnia o koło 9 rano msza święta była już na dworze. Nasz „kościół” okazał się za mały. Nie było śniegu ale za to mocno przygrzewało nas słońce. Po wspólnym obiedzie, na miejscowym boisku odbyły się rozgrywki w piłkę nożną. A wieczorem do samego rana znowu sahoby. Większość bawiła się do rana. Ja tak długo nie zostałem, bo wczesnym rankiem trzeba było wyruszać do kolejnej wioski. Na misję w Mahanoro wróciłem 27 grudnia popołudniu.
Jestem bardzo szczęśliwy że mogę być na Madagaskarze choć to jeden z najbiedniejszych krajów na świecie. Wielu rzeczy po prostu nie ma. Tutaj jest zupełnie inaczej niż w Polsce. Nie ma wielkich Centrów Handlowych, sal kinowych, Mc Donaldów…. itp., itd., ale mam wrażenie że ludzie są bardziej szczęśliwsi. Na każdym kroku pojawia się uśmiech na ich twarzy. Madagaskar i jego mieszkańcy są piękni!
Dziękuję za Waszą pamięć i wsparcie modlitewne. Z mojej strony też o tym zapewniam. Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam na Czerwoną Wyspę
o. Krzysztof Koślik OMI
2016.02.05 ŚDM Kraków 2016 Lubliniec Steblów
W czasie piątkowej Mszy świętej z ŚDM-em dzieci przypomniały sobie uczynki miłosierdzia względem ciała. Wylosowane przedmioty pokazały jak uczynki wprowadzać w codzienne  życie. Na zakończenie Mszy dzieci i dorośli dostali zadanie na Wielki Post. Spełnić wylosowany uczynek miłosierdzia.
2016.01.24 Radosne kolędowanie
24 stycznia, w niedzielne popołudnie trwaliśmy w kościele na wspólnym, radosnym kolędowaniu. Taki koncert, w pewnym sensie miał u nas miejsce po raz pierwszy, ponieważ oprócz Chóru Parafialnego i Zespołu NuTka-E, wystąpiły także osoby indywidualne, dzieci i rodziny.
2016.01.06 Uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli)
Już trzeci raz nasza parafia wzięła udział w Orszaku Trzech Króli. W tym roku Orszak odbywał się pod hasłem: „Nade wszystko Miłosierdzie – Miłość. Pokój. Przebaczenie”, nawiązując do trwającego Roku Miłosierdzia i zbliżających się Światowych Dni Młodzieży. Orszak Trzech Króli to największe uliczne jasełka na świecie, nawiązujące tak do chrześcijańskiej tradycji, jak i polskiej obrzędowości, na którą składa się m.in. wspólne kolędowanie oraz wystawianie scen związanych z Bożym Narodzeniem.
 
Witamy na stronie mobilnej Parafii
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego